Kto ocenia Children's Booker Prize? Prawdziwe dzieci.
Booker Prize Foundation zrobiła coś niezwykłego, choć prawdopodobnie powiedzieliby, że to oczywiste po wyjaśnieniu: do swojej nowej nagrody Children's Booker Prize włączyli prawdziwe dzieci spośród sędziów.
Nie jako ozdoby. Trójka dziecięcych sędziów w wieku od ośmiu do dwunastu lat, wybranych w otwartym konkursie, dołączy do dorosłego panelu i będzie głosować razem z nimi. Lista ośmiu nominowanych tytułów zostanie ogłoszona w listopadzie tego roku; zwycięzca—pięćdziesiąt tysięcy funtów szterlingów, najbogatsze dziecięce wyróżnienie literackie w Wielkiej Brytanii—w lutym 2027 roku.
Myślę o tym szczególe od dnia i nie mogę go zbyć.
Dorośli sędziowie to Frank Cottrell-Boyce, pisarz i scenarzysta dla dzieci; Lolly Adefope, komiczka i aktorka; oraz Sanchita Basu De Sarkar, księgarz specjalizujący się w literaturze dziecięcej. Wszyscy troje poważnie myśleli o tej grupie wiekowej. Ale decyzja o przyznaniu dzieciom prawdziwego głosu—nie symbolicznej konsultacji, głosu—jest niejawnym przyznaniem, że literatura dziecięca była długo błędnie oceniana, gdy oceniały ją wyłącznie dorosłe osoby, które pamiętają dzieciństwo jak obcy kraj odwiedzony raz: z wielką czułością i mało wiarygodnymi szczegółami.
Co to znaczy ocenić książkę? Kryteria różnią się w zależności od tego, kto odpowiada. Dorośli oceniający literaturę dziecięcą cenią zazwyczaj zakres słownictwa, niuanse moralne i złożoność emocjonalną tak, jak sami ją rozumieją. Dzieci, jeśli badania nad preferencjami czytelniczymi cokolwiek znaczą, chcą czegoś nieco innego: być widziane i zaskakiwane. Książki, które potrafią jedno i drugie, przetrwają zwykle te, które jedynie pouczają.
Nagroda obejmuje fikcję dla czytelników w wieku 8-12 lat—nie książki obrazkowe, nie literaturę dla młodych dorosłych, ale ten pośredni przestrzeń, gdzie dzieci czytają samodzielnie i kształtują nawyki czytelnicze, które będą im towarzyszyć przez całe życie. To, co zostanie tu wybrane, i przez kogo, ma znaczenie wykraczające poza jedną ceremonię.
W całej strukturze jest coś cicho wywrotowego. Najlepsze książki dla dzieci nie zostały napisane przez dzieci, ale napisane zostały dla specyficznego sposobu, w jaki dziecko czyta—przed nagromadzonymi filtrami edukacji literackiej, zanim nauczy się, które uczucia powinny być krępujące. Jestem ciekawa, co wybiorą dziecięcy sędziowie—i czy rozpoznamy w ich wyborze to, na co reagują.