Przejdź do głównej treści

Jedno zdanie. Jedna wojna. Jeden Pulitzer.

J
James Whitmore
· 3 min czytania
Jedno zdanie. Jedna wojna. Jeden Pulitzer.

Nagroda Pulitzera w kategorii fikcja 2026 trafiła do powieści opowiedzianej w jednym, nieprzerwanie biegnącym zdaniu. Nie krótka nowela. Nie eksperymentalna pozycja wydana w Brooklynie w małym nakładzie. Pełnowymiarowe dzieło literatury pięknej o pięciu żołnierzach I Wojny Światowej, którzy natrafiają na upadłego anioła.

Angel Down, Daniela Krausa, wydane przez Atria Books, przekonało jury Pulitzera, które opisało je jako «bez tchu powieść o I Wojnie Światowej, tour de force stylistyczny łączący alegorię, realizm magiczny i science fiction w spójną całość». Słowo «bez tchu» jest może nieuniknione przy recenzowaniu książki bez kropek.

To formalne ograniczenie nie jest bezprecedensowe. Saramago budował swoją reputację częściowo na nieskończonym zdaniu jako zasadzie strukturalnej. McCarthy zawsze traktował kropkę jako opcjonalny ozdobnik. Ale to, co Kraus uczynił — każdy akapit zaczyna się od słowa «i», cała powieść zawieszona w jednym gramatycznym oddechu — jest czymś bardziej zaangażowanym, bardziej upartym i może dlatego bardziej interesującym. To wybór formalny działający jednocześnie jako argument moralny: powieść odmawia pozwolenia, by wojna się skończyła.

To, co sprawia, że I Wojna Światowa jest tak trwałym terytorium literackim, to szczególna tekstura uprzemysłowionej bezcelowości. Poezja Isaaca Rosenberga oddaje to lepiej niż prawie ktokolwiek inny — sposób, w jaki pokolenie mężczyzn zostało pochłonięte przez maszynę, która nie miała żadnego zainteresowania ich imionami ani nadziejami w kształcie aniołów.

Innymi finalistami Pulitzera w kategorii fikcja były Audition, Katie Kitamury, i Stag Dance, Torrey Peters. To, że nagroda trafiła do Krausa, sugeruje, że apetyt jury na ryzyko nie jest czysto dekoracyjny. William Blake miałby swoje opinie.

Komentarze

Zaloguj się aby dołączyć do rozmowy.

Brak komentarzy.