Życie, które odmawia końca: Francesca Wade wygrywa nagrodę Plutarch za biografię Stein
Jest coś cicho paradoksalnego w biografii — formie poświęconej zakończeniom, która sama nigdy się nie kończy. Gertrude Stein zmarła w 1946 roku, ale od tamtej pory umiera — i odradza się — w prozie. Francesca Wade dodaje teraz kolejną warstwę z Gertrude Stein: An Afterlife, które zdobyło tegoroczną nagrodę Plutarch — jedyną międzynarodową nagrodę za biografię ocenianą wyłącznie przez praktykujących biografów.
Nagroda, która obejmuje honorarium w wysokości 3000 dolarów i listę laureatów takich jak Robert Caro i Hermione Lee, nie jest największą w sensie literackim. Ale może być najbardziej uczciwa. Kiedy biografowie oceniają biografię, wiedzą, czego szukają: nie tylko płynności czy badań, ale tego, co jury nazwało w przypadku Wade'a "przekonującym oryginalnym podejściem" i "pilnymi i ekscytującymi nowymi spostrzeżeniami na temat pisania o życiu".
Myślę o tym, co Tove Jansson napisała w liście: że najtrudniejszą rzeczą w pisaniu nie jest znalezienie właściwych słów, lecz opieranie się błędnym pewnościom. Biografia jest być może formą najbardziej podatną na błędne pewności. Wiesz, jak kończy się historia; potrzeba dyscypliny, by oprzeć się temu, by ta wiedza spłaszczyła wszystko, co ją poprzedza.