Przejdź do głównej treści

Prosić zmarłego o recenzję eseju

J
James Whitmore
· 3 min czytania
Prosić zmarłego o recenzję eseju

David Abulafia zmarł w styczniu. W marcu Grammarly kazało mu recenzować Twoją prozę.

To nie jest historia o duchach, choć ma wszystkie składniki. Narzędzie do pisania i gramatyki — używane przez szacunkowo 30 milionów osób — uruchomiło funkcję o nazwie "Expert Review", która oferowała użytkownikom spersonalizowane opinie przez persony sztucznej inteligencji inspirowane prawdziwymi pisarzami i naukowcami. Stephen King komentowałby rytm Twoich zdań. Carl Sagan oceniałby przejrzystość. A David Abulafia, wybitny historyk Morza Śródziemnego i emerytowany profesor w Cambridge, oceniałby Twoje pisanie akademickie — dwa miesiące po swojej śmierci.

Vanessa Heggie z Uniwersytetu Birmingham, historyczka medycyny i sama wśród imitowanych ekspertów, określiła włączenie Abulafii jako "obsceniczne". Trudno się kłócić. Dyrektorka ds. komunikacji Grammarly wyjaśniła, że funkcja generowała sugestie "inspirowane pracami ekspertów" — to rodzaj wyjaśnienia, które jest jednocześnie trafne i zupełnie obok sedna.

Świat literacki od dekady debatuje nad tym, co AI oznacza dla pisarzy — prawa autorskie, głos, ekonomiczne realia zawodu. Sprawa Grammarly jest mniejsza i bardziej konkretna, a może właśnie dlatego bardziej wymowna. Nie chodziło o skalę. Chodziło o zgodę.

Coś jest szczególnie klarownego w sprawie martwego człowieka. Abulafia nie może wyrazić zgody. Jego spadkobiercy nie zostali zapytani. Jego reputacja — zbudowana przez dekady badań nad średniowiecznym Morzem Śródziemnym, handlem i podbojem — została zajęta, by sprzedawać subskrypcje.

Grammarly wycofało funkcję po fali krytyki. Firma nie przeprosiła dokładnie — wyjaśniła. Jest różnica, choć firmy technologiczne mają tendencję do jej zacierania.

To, co uderza, gdy spojrzy się z dystansu, to jak rutynowe to wszystko się stało: premiera, oburzenie, ciche wycofanie. Nie jesteśmy już niczym zaskoczeni. I właśnie to powinno martwić Grammarly najbardziej.