Dokończenie Talizmanu: Stephen King kończy sagę rozpoczętą z Peterem Straubem
Szybkie pytanie: ile książek znasz, których ukończenie zajęło 42 lata? Nie trylogie opóźnione przez opieszałość wydawnicza ani sagi z zawiłymi kontraktami. Historia, która zaczęła się w 1984 roku — gdy Reagan był prezydentem, a słowo "podcast" jeszcze nie istniało — i która teraz, w 2026 roku, ma wreszcie swój trzeci akt. To Talizman, saga, którą Stephen King i Peter Straub zbudowali razem, a którą teraz King kończy sam.
Oryginalny Talizman (1984) podążał za Jackiem Sawyerem — dwunastolatkiem przemierzającym Terytoria, ciemny i magiczny równoległy świat, by ocalić umierającą matkę. Czarny Dom (2001) znajdował dorosłego Jacka — emerytowanego detektywa z zablokowaną pamięcią, wciągniętego z powrotem w ten koszmarny świat. Dwie książki. Dwie dekady przerwy. A potem Straub umarł w 2022 roku, w wieku 79 lat, i wszystko zdawało się skończone.
Ale King znalazł email. Email od Strauba z kierunkiem narracyjnym trzeciej części. Rodzina Strauba zatwierdziła, że King ukończy dzieło. I tak powstało Other Worlds Than These — zaplanowane na 6 października 2026 roku — w którym Jack Sawyer staje naprzeciw gangu zainfekowanych nastolatków zagrażających krajowi. Intensywne? Tak.
I do tego: Patton Oswalt będzie narratorem audiobooka. Oswalt — komik, aktor, fan Kinga od dziesiątego roku życia — nazwał to "absolutnym honorem wejść w uniwersum Mrocznej Wieży". King z kolei ujawnił, że w powieści jest postać o imieniu Payton Orville, stand-upowy komik, który istnieje właśnie ze względu na Oswalda. Fan service? Tak. Ale czułość między twórcami to też literatura.
Co najbardziej mnie tu interesuje, to nie makabryczna ciekawość dzieła pośmiertnego, ale to, co mówi o twórczej współpracy. Straub i King nie pisali tak samo: Straub był subtelniejszy, bardziej psychologiczny; King jest trzewny, amerykański jak autostrada w nocy. Razem stworzyli coś, czego żaden z nich nie stworzyłby samodzielnie. Zanotuj październik 2026. A jeśli nigdy nie czytałeś sagi, zacznij od Talizmanu.