Przejdź do głównej treści

Famesick Leny Dunham i literatura żalu po celebryctwie

J
James Whitmore
· 3 min czytania
Famesick Leny Dunham i literatura żalu po celebryctwie

Lena Dunham powiedziała kiedyś, w szczytowych latach Girls, że nigdy nie chciała być sławna — chciała tylko być czytana. Tego rozróżnienia, jak się okazało, nie dało się utrzymać. Jej nowe wspomnienia, Famesick, dotyczą skutków tej porażki: co się dzieje, gdy publiczność rośnie szybciej niż dzieło, gdy osoba staje się produktem i gdy cały aparat współczesnej celebryckości zaczyna pożerać to, co go wygenerowało.

To, że Famesick zadebiutował na trzecim miejscu listy non-fiction New York Timesa, jest ironiczne lub całkowicie przewidywalne. Prawdopodobnie jedno i drugie. Komercyjny sukces książki odtwarza samą dynamikę, którą opisuje: ludzie chcą czytać Dunham, bo była sławna, a stała się wystarczająco sławna, by o tym pisać, bo ludzie chcieli ją czytać.

Wielką siłą Dunham jako pisarki zawsze była jej gotowość do nieschlebiania sobie. W Not That Kind of Girl pisała z wyznawczą bezpośredniością, która wydawała się naprawdę nowa jak na swoje czasy. Famesick rozszerza ten projekt na trudniejszy teren: chroniczny niepokój, erozję tożsamości, specyficzną samotność bycia rozpoznawaną wszędzie i poznawaną przez prawie nikogo.

To, co odróżnia Dunham od większości pamiętnikarzy z obiegu celebrity, to jej zakorzenienie w kulturze literackiej i szczere zainteresowanie prozą. Jest świadoma ironii. Nie stoi ponad nią, ale ją dostrzega. Czy Famesick przetrwa swój moment — to inne pytanie. Najtrwalsze wspomnienia to te, które wykorzystują osobiste doświadczenie, by oświetlić coś większego.

Komentarze

Zaloguj się aby dołączyć do rozmowy.

Brak komentarzy.