Marianne Boruch zdobywa Nagrodę Jacksona w dziedzinie poezji wartą 100 000 dolarów — i dlaczego to ważne
Istnieje szczególny rodzaj nagrody literackiej — nie te, które trafiają na pierwsze strony gazet, ale te, które sprawiają, że poeci czują, iż długa praca była warta wysiłku. Nagroda Jacksona w dziedzinie poezji, finansowana przez Lilly Endowment i warta 100 000 dolarów, jest jedną z takich nagród. Nie trafia do poetów w pierwszym uniesieniu. Trafia do tych, którzy zostali przy biurku, zbiór po zbiorze, budując corpus twórczy, który akumuluje się w ciszy.
Marianne Boruch jest tegoroczną laureatką. Wykłada na Purdue University w Indianie i przez cztery dekady publikowała zbiory — takie jak Ghost and Oar, Bestiary Dark i najnowszy The Nurse Logs (2024) — w których rozwinęła głos trudny do skategoryzowania i niemożliwy do pomylenia z innymi.
Poprzedni laureaci Nagrody Jacksona to Frank Bidart, Anne Carson, Sharon Olds i Donald Hall. Boruch należy do tego towarzystwa.
Myślę o Tove Jansson, która przez dekady tworzyła sztukę wyglądającą prosto na powierzchni, a zawierającą całe moralne uniwersa poniżej — jej powieść Fair Play znajdziecie w naszym katalogu. A Błogosławieństwo ziemi Knuta Hamsuna przychodzi na myśl jako dziwna, ale trafna analogia: postać, która pozostaje w jednym miejscu i uprawia ziemię, obojętna na rynek, i w końcu produkuje coś trwałego.
Nie nagrodę. Czas, który ona kupuje.